Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Najgorszy człowiek na świecie
21 października 2017r. o godz. 18.oo aktorzy teatru im. Wojciecha Bogusławskiego z Kalisza w ramach programu Teatr Polska zaprezentowali w sali Gminnego Centrum Kultury w Cieszkowie spektakl "Najgorszy człowiek na świecie". Spektakl reżyserowałaa Anna Smolar - jedna z najbardziej obecnie docenianych polskich reżyserek, za wyjściowy materiał literacki obrała wydaną w 2015 roku głośną powieść Małgorzaty Halber "Najgorszy człowiek na świecie". Rzut oka na program upewnia nas, że to nie będzie zwykłły spektakl:  imiona  aktorek i aktorów zgadzają  się  z  imionami  granych  przez nie i przez nich postaci, a Natasza jest Nataszą, dwie Izabele - Izabelami, Marcin - Marcinem itd. W przypadku kaliskiego przedstawienia ta wyraźnie zaznaczona identyfikacja ma służyć podkreśleniu faktu, iż aktorki i aktorzy byli tutaj współsprawczyniami i współsprawcami całości w stopniu dużo szerszym oraz intensywniejszym niż to się dzieje w normalnym trybie pracy teatru. Pierwsza scena utwierdza nas w przekonaniu, że mamy do czynienia jak gwiazda jakiegoś programu (Natasza Aleksandrowitch) przygotowuje się do występu. Mamy więc przebieranie się, charakteryzację, manicure, wszyscy działają szybko, sprawnie, jak w zegarku. Tyle, że potem... Potem mamy cykl koszmarnych obrazów rodem z pijanego piekła. Okazuje się, że Natasza kończy tę szaloną sekwencję scen leżąc w odrętwieniu na podłodze. Rozwija się teraz długie pokazywanie piekła nałogu. Ciekawa jest m.in. dowcipnie zaaranżowana scena będąca czymś na kształt intermedium - szalenie przewrotnego, bo jeszcze bardziej nas dołującego: oto urodzinowi goście, dzierżący tort, który rozsiewa wokół wesołe iskierki, namawiają Nataszę do wypicia choćby jednego kieliszka.  (Adresatka tych wezwań dostaje tymczasowych regularnych delirycznych drgawek, leżąc cały czas na podłodze.) Ilość, różnorodność i perfidia  tych namów, które przecież wszyscy całkiem nieźle znamy z własnego imprezowego doświadczenia, zatyka dech i napawa przerażeniem. Nie tylko dlatego, że kierowane są do leżącej na charakteryzatorskim podeście wciąż nieprzytomnej, targanej konwulsjami Nataszy. Także dlatego, że mamy tu doskonale zobrazowane piekło, przez które przechodzi ktoś, kto chce się wyrwać z nałogu i wie, że nawet jeden kieliszek "za zdrowie solenizanta" może go (ją) z powrotem wpędzić w zaklęty krąg alkoholizmu. Intencja reżserki, która chce nam ukazać, w ślad za autorką Najgorszego człowieka na świecie, szersze społeczne tło uzależnień, objawia się tu z  przerażającą  jasnością. Kolejne wyznania Nataszy i kolejne popełniane przez nią akty autodestrukcji pokazują nam wyrażnie konkretne, wymierne skutki takich "społecznych nacisków". Później znów mamy  mocną sekwencję scen -  tym razem poświęconą  antyuzależnienionym  terapiom.  Wiodącą  rolę  odgrywa tu  terapeutka Izabela (Izabela Beń),  która dość  stereotypowo,  wedle dobrze  wyuczonych schematów, usiłuje "utworzyć" grupę pacjentek i pacjentów, by skłonić ich do intymnych wyznań, przynoszących ulgę i otwierających drogę do porzucenia nałogu. Interesującym, sensownym manewrem wciągającym widzów do akcji spektaklu jest odpytywanie nas przez terapeutkę o role, jakie przyjmujemy w życiu. Ten prosty zabieg nie pociąga za sobą ryzyka agresji - znamy swoje miejsce i dzielnie odgrywamy przypisane nam zadania - a za to przemyślnie i skutecznie czyni z widzów tego przedstawienia także uczestników prowadzonej przez Izabelę terapii. Kolejna mocna scena to nagły wybuch "niekontrolowanej" agresji w wykonaniu nauczyciela-alkoholika (Marcin Trzęsowski), skierowany ku młodemu utracjuszowi (Dawid  Lipiński).  Dawid, którego najbardziej rzucającą się w oczy zewnętrzną cechą są wyraźnie podmalowane powieki, jest bardzo zaskoczony i nieco wręcz przerażony tym niespodziewanym atakiem. W tym momencie Izabela Beń  wychodzi z roli terapeutki i oznajmia rewelacyjną i zaskakujacą wiadomość, że jest aktorką. Oznajmia dalej, że jako aktorka nie może sobie poradzić z ciężarem niesionej przez spektakl tematyki  Spektakl porusza tematy daleko wykraczające poza alkoholizm czy uzależnienie, dotyczy funkcjonowania zbiorowości i człowieka w niej. Pokazuje jakie przyjmujemy miejsce w społeczności, gdy się rodzimy, gdy stajemy się członkami rodziny, gdy wkraczamy w szerszą wspólnotę.  Przed spektaklem odbyły się dwugodzinne warsztaty teatralne, dla młodzieży z miejscowego Publicznego Gimnazjum prowadzone przez Aleksadrę Rajską pedagoga teatru. Warsztaty z młodzieżą do spektaklu "Najgorszy człowiek na świecie", były próbą nawiązania dialogu z młodzieżą. Mimo, iż spektakl Anny Smolar skierowany jest do osób dorosłych, temat który porusza staje się doskonałym pretekstem także do pracy z młodzieżą. Spektakl stawia nałóg jako symptom czegoś głębszego, trudnego do rozpoznania i nazwania, jako rodzaj ucieczki od spraw trudnych. Warsztaty, podobnie jak spektakl miały na celu sprowokowanie do namysłu nad tym, w jaki sposób tworzymy więzi z innymi i z samymi ze  sobą. Jak siebie przedstawiamy? Jak widzą; nas inni? Dlaczego czasem łatwiejsza staje ucieczka w świat internetu - Facebooka, Instagram - niż konfrontacja z samym sobą. Podczas warsztatu uczestnicy zadawali pytania i słuchali się wzajemnie. Czytali fragmenty książki Małgorzaty Halber "Najgorszy człowiek na świecie" i dyskutowali o tym do czego może prowadzić ucieczka przed samym sobą. Warsztaty zawierające elementy improwizacji teatralnych były okazją do spotkania i zadania pytań Kim jesteśmy dla siebie? Jak rozmawiamy? Jak słuchamy? Czy pomagamy?
Program Teatr Polska ułatwia dostęp do oferty teatralnej poprzez wsparcie aktywności teatrów poza ich siedzibami, umożliwiając prezentacje spektakli
w miejscowościach oddalonych od teatru instytucjonalnego.

      
      

spektakl 2016 - Wot takaja żyzń